TravelHoliday.pl

Wyprawa do niezwykłego i kolorowego Maroka - Strona 2

Marmurową fasadę pokrywa pajęczyna arabesek, czyli misternych geometrycznych lub roślinnych wzorów wyrażających nieskończoną naturę boga. Same zdają się nie posiadać początku ani końca, wypełniają całą przestrzeń. W Maroku jedynie wyznawcy Allaha mają prawo aby wejść do środka. Żeby się tam dostać, trzeba z pamięci wyrecytować wersety Koranu.

Sułtan Jakub al-Mansur władający terytorium od Tunezji po Hiszpanię postanowił wybudować w Rabacie najwspanialszy meczet świata, przy którym spotkałaby się wracająca z Europy armia. Zmarł, nim ukończono dzieło. Do dziś przetrwała jedynie 40-metrowa wieża Hasana, wzór formy marokańskich minaretów.

Na placu, który przed lizbońskim trzęsieniem ziemi z XVIII w. był meczetem, dziś stoi przygnębiający las połamanych kolumn. Sułtana za życia nazywano oświeconym despotą. Gdy podróżował, zamykano dzielnice. Monarcha cudem przeżył kilka zamachów stanu. Mówiono nawet, że jest nieśmiertelny. Jego sarkofag jest zdumiewająco skromy jak na kogoś, kto miał harem złożony z 200 kobiet.


Za wysokim murem w kolorze ochry znajduje się nekropolia skrywająca tym razem szczątki wielkich sułtanów z dynastii Merynidów, rządzących Marokiem od XIII do XV w.

Meknes zwane Wersalem Południa otacza 25-kilometrowy potężny mur wijący się niczym wąż wśród żyznych pól, winnic i sadów owocowych. Dziś miasto jest prowincjonalnym ośrodkiem, ale w XVII w. było stolicą Maroka. Rozkwitło za czasów Mulaja Ismaila - jednego z największych i najbardziej krwawych sułtanów w historii tego kraju.

Na początku swojego panowania ściął ku przestrodze 700 niewolników i ich głowami ozdobił mury Fezu. Monarcha nie miał litości dla nikogo, nawet własnych dzieci. Córki dusił, zaś synom za byle przewinienie obcinał kończyny. Sam chyba także nie czuł się bezpiecznie, bo postanowił uczynić z Meknes twierdzę nie do zdobycia, zdolną opierać się ewentualnym wrogom przez lata.

Jednocześnie miało to być miejsce pełne ogrodów, pałaców i fontann. Mulaj nie tylko pogardzał ludzkim życiem, ale grabił też pałace swoich poprzedników, zrównywał z ziemią nekropolie, a surowiec wykorzystywał do budowy własnej stolicy. Grób Mulaja Ismaila jest celem pielgrzymów ściągających z całego kraju. Podobno ma on cudowną moc, a na odwiedzających spływa łaska.



Share to Facebook Share to Twitter Share to Linkedin Share to Myspace 

Reklama

Newsletter

Chcesz być informowany o nowościach na stronie?



Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści zawartych w serwisie TravelHoliday.pl
TravelHoliday.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści przesłane do portalu w celu publikacji w serwisie.
Informujemy, że stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Szczegóły dotyczące prowadzonej polityki wykorzystywania plików cookies znajdują się w naszej Polityce Prywatności.