TravelHoliday.pl

Wyprawa do niezwykłego i kolorowego Maroka

Tanie wczasy i wycieczki last minute do MarokaMaroko to jeden z najdalej na zachód wysuniętych krajów arabskich. Armia proroka Mahometa nazwała go Maghreb, co znaczy ziemia, "gdzie umiera słońce".

Portugalczycy 500 lat temu zbudowali tu ufortyfikowaną wioskę - kazbę, dziś został z niej jedynie wysoki, żółtawy mur. I on to sprawia, że choć termometr pokazuje 35oC, są tu Berberowie, wielbłądy i turyści.

Ci ostatni, żeby podziwiać jedyny ocalały zabytek Agadiru - tylko on przetrwał trzęsienie ziemi, ci pierwsi, żeby zarabiać. Za pamiątkową fotografię z przystrojonym niczym choinka wielbłądem albo szczerbatym, ale za to spowitym w błękit rdzennym mieszkańcem północnej Afryki trzeba zapłacić.
Cały kraj to niezwykle barwna mozaika, gdzie zachwycą nas nie tylko antyczne wykopaliska rzymskie oraz arcydzieła architektury islamu, ale także codzienność życia mieszkańców.

Kolorowe Maroko

W tym kraju wszystko wydaje się niezwykłe: od kolorów skał, zieleni palmowych gajów wyrastających wśród piasków, architektury bardziej przypominającej baśniową scenerię niż realne budowle, ludzi, którzy wyglądają jak przeniesieni w czasie z jakichś odległych wieków, po rzemiosło, którego fantazja jest w tak kolosalnej sprzeczności z modnym ostatnio w Europie minimalizmem.


Portugalczycy zbudowali na marokańskim wybrzeżu kilka fortów, dzięki którym mogli kontrolować tutejszy handel. W Al-Dżadidzie utrzymali się najdłużej. Potężne mury twierdzy otaczała fosa, teraz biegnie tutaj dwupasmowa szosa.

Nowoczesna Casablanca

O Casablance - najbardziej romantycznym filmie świata - słyszał chyba każdy. Niestety rodowici mieszkańcy tego miasta nie znają filmu o tej samej nazwie. Dla nich Casablanca to po prostu najnowocześniejsze i najbogatsze miasto Maroka, stolica biznesu, gdzie każda licząca się firma ma swoje przedstawicielstwo. Marzenia o lepszym życiu przyciągają do tej metropolii o trudnej do ustalenia liczbie mieszkańców kolejnych ludzi. Szukają tu szczęścia, a zwykle powiększają i tak gigantyczne slumsy - wylęgarnię islamskiego ekstremizmu.

Najsłynniejsza budowla tego miasta - meczet króla Hasana II, ojca obecnego monarchy. Minaret tego trzeciego co do wielkości meczetu świata strzela w niebo na wysokość 200 m. Wzniesiono go jako dar narodu dla władcy z okazji jego 60. urodzin. Na prezent musiała się złożyć każda marokańska rodzina, budowa pochłonęła 750 mln dolarów.



Share to Facebook Share to Twitter Share to Linkedin Share to Myspace 

Reklama

Newsletter

Chcesz być informowany o nowościach na stronie?



Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści zawartych w serwisie TravelHoliday.pl
TravelHoliday.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści przesłane do portalu w celu publikacji w serwisie.
Informujemy, że stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Szczegóły dotyczące prowadzonej polityki wykorzystywania plików cookies znajdują się w naszej Polityce Prywatności.