TravelHoliday.pl

Wycieczka do Indii - Rzeka Ganges

Wycieczka do Indii

Według hinduskiej mitologii Ganga (tak nazywają Ganges wyznawcy hin-duizmu) była niegdyś niebiańską rzeką. Bóg Śiwa polecił jej, aby spłynęła na ziemię. Niezadowolona z opuszczenia hinduskiego raju zamierzała zmiażdżyć ziemię, spadając na nią z impetem. Śiwa odgadł jej zamiary, złapał rzekę w sploty swoich włosów i Ganga łagodnymi zakolami rozlała się po ziemi.

Odtąd użyźnia pola, ale również odpuszcza winy modlącym się do niej wielbicielom. Hindusi wierzą, że kąpiel w wodach Gangesu zmyje wszystkie grzechy popełnione w obecnym i we wcześniejszych wcieleniach.

Niemal wszystkie miejsca nad brzegiem świętej rzeki są szczególne. Wśród nich są te o nadzwyczajnej świętości, które każdy hinduista powinien przynajmniej raz w życiu odwiedzić. Nic więc dziwnego, że zmierzają do nich pielgrzymi z całych Indii.

Podróż do Indii

Chcesz rezerwować tanią wycieczkę do Indii, poszukaj wycieczkę w naszym serwisie www.travel7.pl, napisz do nas lub wyślij e-maila, a przygotujemy dla Ciebie podróż życia.


Ganges, Indie

Podczas wycieczki do Indii warto zwiedzić Haridwar, całkiem spora miejscowość, rozłożona w miejscu, w którym Ganges po górskich przejściach zaczyna się powoli uspokajać, dostojnieć. To jedno z kilku świętych miast, w których co dwanaście lat odbywa się Khumb-Mela - zgromadzenie setek tysięcy pątników, przybyłych w nadziei całkowitego oczyszczenia się z win.

Najlepiej tak swoim żywotem pomanewrować, żeby pod jego koniec w takiej właśnie chwili w Gangesie móc się zanurzyć, ostatnie tchnienie w pobliżu ghat wydać, gdzie przedtem spalenie sobie wytargujemy, potem pod postacią popiołu marnego - z powrotem do Gangesu i dzięki takiemu pakietowi wcielenie lepsze od obecnego mamy zaklepane, a może nawet nasza przedsiębiorczość wyrwie nas wreszcie z kołowrotu śmierci i narodzin. Próbować w każdym razie zawsze można. Brzegi rzeki to miejsce, w którym spotkanie ze śmiercią wyznaczyło sobie wielu i żeby się nań nie spóźnić, czekają tu cierpliwie dniami i nocami.

Ganges robi w tym miejscu rzeczywiście ogromne wrażenie. Pokazuje swoją potęgę w całej okazałości i nawet przy brzegach kąpiący muszą się trzymać łańcuchów, żeby ich nie porwał. Dla mniej odważnych jest i spokojniejsza odnoga, tuż przy długich schodach, otoczona wianuszkiem różowawych, strzelistych kaplic. W powoli zapadającym mroku rzeka wygląda jeszcze bardziej tajemniczo i jeśli jest matką, to raczej surową, a nawet groźną. Z bliska Ganges wydaje się jeszcze bardziej pędzić, cała ta masa szarej wody gna bez wytchnienia przed siebie i szumi, szumi.

W żadnym chyba kraju nie ma do dziś takiego przenikania się, a właściwie - takiego nieoddzielania religii od codziennego życia we wszystkich jego przejawach. Żaden kraj nie wchłania w siebie tylu wyznań i nie okazuje im takiej tolerancji jak Indie. Oczywiście i tu zdarzają się tarcia i konflikty o podłożu polityczno-religijnym, czy raczej zrodzone z podszytej strachem nietolerancji, dla których religia stanowi tylko łatwo dostępną zasłonę dymną. Ale nigdzie chyba indziej przy jednej ulicy nie spotkałoby się takich puzzli, których elementy, powycinane w półksiężyce, sylaby Om, krzyże, swastyki tak łatwo by do siebie pasowały.


Ganges, Indie

Warto przedłużyć swój wypoczynek i przeznaczyć więcej czasu na odwiedzenie jaskini, w której mieszkał Wasziszta. To on właśnie w czasach tak zamierzchłych, że mówią o nich tylko legendy, swoim uporem zapewnił braminom tak wysoką pozycję w społeczeństwie. Był też nauczycielem Ramy, który jest bohaterem najpopularniejszego, obok Mahabharaty, eposu staroindyjskiego - Ramajany.

Jaskinia jest wydłużona w spory korytarz, tak że szybko idzie pogrążyć się w całkowitych ciemnościach. W końcu pieczary, znajdziecie palące się małe ogarki i kadzidełka.

Gangotri to jedna z najpiękniej położonych wiosek, jakie kiedykolwiek można zobaczyć. Kiedy słońce już wschodzi w dolinie, ukazują się trzy ośnieżone szczyty masywu Bhagirathi.

Pełen majestatu Bhagirathi Parbat (najwyższy szczyt 6856 metrów n.p.m.). Przy odrobinie przejrzystego nieba na wysokości Bhojibash podziwiać też można "Miecz Kriszny" - Sudarsan Parbat (6507 m n.p.m.), a zbaczając nieco ze szlaku, zatrzymać się można na nocleg w tutejszej bazie, rozłożonej malowniczo na płaskim dnie dolinki.

Na padających z nóg czekać też może muł albo i drewniana lektyka ze skorymi do zarobku tragarzami. Zaiste niezwykły to bywa widok: gorliwa staruszka, którą wśród skał taszczy na swoich ramionach grupa osiłków. Jest coś niezwykle pięknego w tym ich kulcie sił natury, coś niezwykle ujmującego w widoku pomarszczonej wiekiem, drobnej starowinki na tle potężnych gór.

Fotografie pochodzą z serwisu flickr.com na licencji Creative Commons
Śródtytuły pochodzą z serwisu: TravelHoliday.pl

Portal Turystyczny TravelHoliday.pl


Wakacje last minute i tanie wakacje
Share to Facebook Share to Twitter Share to Linkedin Share to Myspace 

Reklama

Newsletter

Chcesz być informowany o nowościach na stronie?



Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści zawartych w serwisie TravelHoliday.pl
TravelHoliday.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści przesłane do portalu w celu publikacji w serwisie.
Informujemy, że stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Szczegóły dotyczące prowadzonej polityki wykorzystywania plików cookies znajdują się w naszej Polityce Prywatności.