Na początku był Pan Ku, Stwórca, który zrodził się z jaja chaosu i rósł, by wypełnić pustkę pomiędzy yin, ziemią, a yang, niebem. Po śmierci jego ciało zamieniło się w ziemię. To na niej powstało Państwo Środka.Wanli Changcheng tak tę ceglaną konstrukcję nazywają sami Chińczycy. Ciągnie się ona od Shanhaiguan nad Morzem Żółtym po przełęcz Jiayu Guan na pustyni Gobi i mierzy 6 430 km. Budowa Wielkiego Muru pochłonęła, wedle różnych szacunków, 2-3 mln istnień.
Przy jego wznoszeniu pracowali więźniowie, chłopi, żołnierze, a nawet kobiety i dzieci. Choć jego początki sięgają VII w. p.n.e. - znanego nam oblicza zaczął nabierać za panowania Qinshi Huangdi. Ten pierwszy cesarz z dynastii Qin był zarazem tym, który zjednoczył Chiny i pozostawił nam w spadku zastępy terakotowych wojowników. Koniec budowy przypadł na dynastię Ming.
Wysoki i szeroki na siedem metrów, najeżony 25 tysiącami strażnic mur nie odegrał roli, do której go stworzono miał chronić Chińczyków przed najazdami ludów z Wielkiego Stepu. Kolejnym agresorom zawsze jakoś udawało się go ominąć. Okazywał się jednak przydatny, kiedy trzeba było szybko przerzucić towary i wojska z jednego krańca kraju na drugi. Obok niego przebiegał Jedwabny Szlak. Dziś, choć w dużej części zrujnowany, przyciąga turystów z całego świata odrestaurowanymi fragmentami m.in. w Badaling.
Budda jest górą, góra jest Buddą, mawiają Chińczycy. Ten posąg stanowi największe na świecie przedstawienie Oświeconego. Ma 71 m wysokości, z czego sama głowa 15 m. Zdobią ją 1 021 kamiennych koków i 7,5-metrowe uszy. Na gigantycznych stopach Buddy Przyszłości wygodnie usiądzie setka ludzi, na których Oświecony spogląda oczyma mającymi 3 m średnicy. Został wykuty z kamienia 1 200 lat temu w czasie panowania dynastii Tang.
Prace rozpoczęte w 713 r. przez słynnego mnicha Haitong z pobliskiej świątyni Lingyun prace zostały zakończone w 803 r. Co ciekawe, postać siedzącego kolosa ominęły nie tylko niszczycielskie działania wojenne czy żywiołów, ale i rewolucja kulturalna. Znajduje się w południowo-zachodniej prowincji Syczuan przy zlewisku trzech rzek - Minjiang, Qingyi i Dadu. Można go oglądać z góry i z dołu, schodząc nad rzekę po stromych schodach.
W najbliższym czasie posąg zostanie poddany gruntownemu "liftingowi" twarzy. Zanieczyszczenie środowiska oraz tłumy turystów odwiedzające to miejsce sprawiły, że pojawiły się na nim czarne smugi. Ostatnie czyszczenie i renowacja, przeprowadzone zaledwie 7 lat temu kosztowały ponad 33 mln dolarów. Mimo że władze kazały zamknąć okoliczne fabryki, nie uchroniło to zabytku przed dalszą erozją.
W otaczających kolosa grotach znajdowały się swojego czasu setki mniejszych przedstawień Buddy, niestety, wiele z nich nie oparło się pogodzie czy kolekcjonerom. Posąg wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Być może tarasy ryżowe na Bali czy w Indonezji są słynniejsze, jednak te w rolniczym regionie Longji Titian w południowo-zachodniej części Chin po prostu urzekają. Sama nazwa krainy oznacza Tarasy Ryżowe na Smoczym Grzbiecie. Uprawiane od setek lat przypominają trójwymiarowe mapy z zaznaczonymi poziomicami. Najmniejsze poletka mają kilka metrów kwadratowych.











