TravelHoliday.pl

Proponujemy wycieczkę do Wielkiego Kanionu

Wycieczka do USA

Park Narodowy Wielkiego Kanionu rzeki Kolorado znajduje się na płaskowyżu Kaibab, w środku północnej Arizony, obejmując powierzchnię 4900 kilometrów kwadratowych (1,218,375 akrów). Otoczenie kanionu - płaski porośnięty sosnami teren - nie wzbudza zbytnich emocji, dopiero dotarcie nad przepaść i widok wąwozu na dystansie do 150 kilometrów uzmysławia ogrom tego miejsca.

Płaskowyż położony na wys. 2100-2500 m n.p.m., cechuje klimat suchy, kontynentalny. Południową (lewy brzeg rzeki) krawędź kanionu charakteryzują temperatury od 10 do + 27o C w lecie, od -18o C do okolic zera zimą. Opady są niewielkie, do 45 cm rocznie.

Prawy brzeg Kolorado leży wyżej, co wpływa na obniżenie średnich temperatur o kilka stopni. Na pozór niewiele, ale wystarcza, by ta część parku notowała dużo większe opady śniegu. Dno kanionu to zupełnie odmienne środowisko: pustynna kraina z temperaturami znacznie wyższymi niż krawędzie: do plus 49o C!

Dane klimatyczne są ważne, gdyż pozwalają lepiej zaplanować wyjazd oraz sugerują zabranie zapasów wody, jeżeli wybieramy się w głąb wąwozu. Południowy brzeg kanionu jest otwarty dla turystów przez cały rok, północny - zamknięty od połowy października do połowy maja. Amatorzy pieszych wycieczek, szczególnie do dna kanionu, powinni brać pod uwagę wiosnę i jesień. Rzeka Kolorado oferuje najlepsze warunki do spływów od kwietnia do października.

Najbliższym, dużym portem lotniczym jest Las Vegas, centrum światowego hazardu oddalone 500 km na zachód od Kanionu, oraz stolica Arizony - Phoenix (350 km). Mniejsze lotniska są we Flagstaff, a także nad samym kanionem (Tusayan). Najdogodniejsze połączenie lądowe od południa oferuje autostrada międzystanowa I-40, zjazdy nr 165 i 195, skąd tylko 100-150 kilometrów dzieli nas od parku. Od strony północnej do Kanionu kierują lokalne szosy nr 89 i 163 ze stanu Utah, z odnogą nr.64 w Cameron w Arizonie. Odległość z Kanionu do Chicago wynosi 2400 km, do Nowego Jorku - 3700 kilometrów.


Wielki Kanion, USA

Wczasy w USA

Chcesz odwiedzić Stany Zjednoczone i zobaczyć wielki Kanion, wyszukaj wycieczkę w naszym serwisie www.travel7.pl, napisz do nas lub wyślij e-maila.

Przekrój Kanionu świetnie ilustruje jego historię geologiczną. Na stromych ścianach widać tzw. profil stratygraficzny, czyli rozcięte przez rzekę skalne warstwy. Wąwóz w samym dnie kanionu (Granite Gorge) ma kształt litery V, jest wycięty w twardym, prekambryjskim granicie, łupkach metamorficznych i gnejsach.

Tuż powyżej zaczynają się poziomo zalegające skały osadowe: wapienie, piaskowce i łupki, reprezentujące paleozoik. Skały te osadziły się na dnie morza pomiędzy 650 a 225 milionami lat, obfitują w skamieniałości, od pierwotnych glonów i paproci do drzew, od małży po szczątki dinozaurów.

Około 10 milionów lat temu ruchy górotwórcze wypiętrzyły ogromne obszary lądu w zachodniej części dzisiejszych Stanów Zjednoczonych. Ocean ustąpił, pozostawiając płaską równinę z rzeką zwaną dziś Kolorado. Od miliona lat ten ląd jest dźwigany do góry, rzeka natomiast wcina się w podłoże erodując dno, pozostając na niemal niezmienionym poziomie. Tak powstał płaskowyż Kaibab i Wielki Kanion.

Architektem kanionu była więc rzeka Kolorado: woda i kamienie na dnie!. Zdajmy sobie sprawę z faktu, że do niedawna, do wybudowania zapory Glen Kolorado toczyła swoim dnem do pół miliona ton żwiru i piasku każdego dnia, a podczas przyboru - ponad 20 milionów ton. Jest to niewyobrażalnie wielka siła erozyjna, zdolna wyżłobić w skałach głęboki na półtora kilometra wąwóz.

Kanion był znany indiańskim plemionom zamieszkującym Kaibab od co najmniej 4 tys. lat. Pozostawili oni po sobie małe, ceremonialne figurki z rozszczepionych gałązek, świetnie zachowane dzięki suchemu klimatowi. Dwieście lat przed Chrystusem okolice kanionu zamieszkiwał lud Anasazi, czyli "starożytni". Trudnili się myślistwem i zbieractwem, by w końcu przejść na osiadły tryb życia. W XIII wieku Anasazi z niewiadomych przyczyn opuścili swoje siedziby i zniknęli bez śladu. W późniejszym okresie żyli na tych terenach Indianie Pajute, a następnie Hopi, Nawaho i Hawasupai.

W roku 1540 hiszpański konkwistador Francisco Vasquez de Coronado, poszukując legendarnych siedmiu złotych miast Ciboli, dotarł z oddziałem żołnierzy i misjonarzy w rejon Wielkiego Kanionu. Usłyszawszy od Indian o wielkiej rzece postanowił zbadać teren. Patrol Coronada, pod dowództwem Garcii de Cardenasa, spędził trzy dni na krawędzi kanionu. Słowa o jego istnieniu i pięknie dotarły do Europy.

Terytorialne spory między rządem Stanów Zjednoczonych a mormonami przyspieszyły badania biegu Kolorado. Departament obrony USA, uprzedzając napływ mormońskich osadników z Utah, wysłał J. Ivesa do zbadania północno-zachodniej Arizony. Joseph Ives płynął przez dwa miesiące od Morza Cortezów w górę rzeki Kolorado, a gdy nurt stał się zbyt rwący, kontynuował podróż lądem na mułach. Chociaż Ives nie uległ urokowi kanionu, jego ekspedycja wytyczyła cel przyszłym badaniom.

W 1869 roku rejony środkowego biegu rzeki Kolorado były nadal niezbadane. John Wesley Powell, jednoręki geolog, bohater wojny domowej, podjął wyprawę celem sporządzenie map tego obszaru. 24 maja 1869 roku dziewięciu mężczyzn na czterech łodziach opuściło osadę Green River w Wyoming, aby pokonać nieznaną odległość, zbadać nieznaną rzekę. Podczas podróży stracili jedną łódź i trzech ludzi, którzy opuścili grupę w środku wąwozu.

Przeprawa zajęła im 3 miesiące: 29 sierpnia sześciu śmiałków na poniszczonych łodziach pojawiło się na zbadanych uprzednio przez Ivesa wodach zachodniego krańca Kanionu przy Grand Wash Cliff. Kanion Kolorado jest bez wątpienia jednym z cudów natury najwyższej światowej klasy, od 1908 roku chronionym prawnie jako rezerwat przyrody, od 26 lutego 1919 roku - Park Narodowy Wielkiego Kanionu.


Wielki Kanion, USA

Pod względem obszaru Wielki Kanion uważany jest za największy wąwóz na świecie, rozciągając się wzdłuż rzeki na przestrzeni ponad 460 kilometrów, z szerokością na poziomie wierzchowiny od 200 metrów do 29 kilometrów. Jego głębokość sięga 1600 metrów, czyli mniej niż kalifornijski Kings Canyon, nie mówiąc już o kanionie Colca w Peru.

Mimo to Wielki Kanion wywiera na każdym ogromne, niezapomniane do końca życia wrażenie, przeżywane w niemal religijnym skupieniu. Nazwy niektórych ostańców skalnych: Świątynia Diany, Tron Wulkana, Amfiteatr Azteków, Wieża Amona Ra, Świątynia Jowisza nie bez racji nawiązują do najwspanialszych budowli sakralnych świata.

Pobyt nad Kanionem jest doświadczeniem wizualnym. Jednym rzutem oka nie można ogarnąć ogromu przepaści, dlatego warto na początek odbyć lot samolotem lub helikopterem nad tą monstrualną rozpadliną. Urwiste grzbiety i pionowe ściany dzielą krajobraz na skomplikowany labirynt fantastycznych dolin o różnych odcieniach brązu, żółci, szarości, zieleni, różu i fioletu. Kształty i kolory tworzą niepowtarzalny spektakl o zachodzie słońca. Późne popołudnie polecam więc jako najlepszą porę dnia na podziwianie przyrodniczego cudu. Tym bardziej, że latem po zmierzchu, pośród drzew rozpoczyna się krótki, lecz przejmujący ptasi i świerszczany koncert.

Wzdłuż południowej krawędzi, od turystycznej "osady" Canyon Village na wschód, aż po Desert View wiedzie długa na 37 kilometrów (23 mile) szosa (East Rim Drive) z wydzielonymi miejscami na parking i licznymi tarasami widokowymi. Droga biegnąca 13 km na zachód (West Rim Drive) jest latem zamknięta dla ruchu publicznego, można jednak skorzystać z darmowych przejazdów autobusami, lub - co ciekawsze - odbyć pieszy spacer łatwą do pokonania ścieżką wzdłuż zrębu Kanionu. Podobnie jest na prawym brzegu, pomiędzy Grand Canyon Lodge a Cape Royal.

Pełny wgląd w piękno i majestat Kanionu dostępny jest jednak dla tych, którzy wybiorą tygodniowy spływ pontonem lub zdecydują się na forsowną pieszą wyprawę w dół, w stronę rzeki. Zejście w głąb kanionu jest niczym podróż do geologicznej przeszłości, jak cofnięcie się w czasie o dwa miliardy lat. Jest to eskapada dla zdrowych i silnych, ale nawet osoby dysponujące świetną kondycją nie powinny nigdy próbować dojść do rzeki i z powrotem w ciągu jednego dnia!

Z południowego brzegu prowadzą do kanionu dwa szlaki: Bright Angel długości 12.5 km, biegnący od Grand Canyon Village, i bardziej stromy South Kaibab, schodzący 11.3 km od Yaki Point do mostu na Kolorado. Z krawędzi północnej w dół wiedzie tylko jeden szlak, North Kaibab, długości 22 km, łączący się nad rzeką z South Kaibab.

Przyjmijmy zasadę, że zejście w dół trwa dwukrotnie szybciej niż podejście z powrotem do góry, nie zapominając, że płaski teren południowego brzegu leży na wysokości 2100-2200 m n.p.m. Płaskowyż Kaibab i boczne, głęboko wcięte doliny, są siedliskiem zróżnicowanej fauny i flory. Chłodniejsze, północne zręby porastają lasy świerkowe, podczas gdy krawędź południową - sosny, jałowce, dęby i juki. Zbocza i dno wąwozów cechuje bardziej suchy klimat.

Bogactwo roślinności prowadzi do zadziwiającej rozmaitości ssaków. Wędrując po parku możemy spotkać: pumy, rysie, jelenie, owce gruborogie, kojoty, lisy, jeżozwierze, wiewiórki, a niżej grzechotniki, jaszczurki, skorpiony i tarantule. Występuje tu również 315 gatunków ptaków.

Jako turyści przychodzimy nad kanion, odchodzimy... A kanion ciągle jest i skłania do refleksji. Być może na tym polega jego największa siła, jego ponadczasowość...

Wielki Kanion Kolorado jest corocznie odwiedzany przez 4 miliony turystów, 90% z nich ogląda go z południowej krawędzi. Wnioski: zadbajmy o rezerwacje (hotele, schroniska, pola namiotowe) nad Kanionem z jak największym wyprzedzeniem.

Tekst przesłany przez użytkownika: aga22
Fotografie pochodzą z serwisu flickr.com na licencji Creative Commons
Śródtytuły pochodzą z serwisu: TravelHoliday.pl
Biuro podróży i Portal Turystyczny TravelHoliday.pl


Wakacje last minute i tanie wakacje

Dodaj komentarz

Portal turystyczny TravelHoliday.pl sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi.
Korzystanie z Portalu Turystycznego TravelHoliday.pl i serwisu travel7.pl jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.

Share to Facebook Share to Twitter Share to Linkedin Share to Myspace 

Reklama

Newsletter

Chcesz być informowany o nowościach na stronie?



Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści zawartych w serwisie TravelHoliday.pl
TravelHoliday.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści przesłane do portalu w celu publikacji w serwisie.
Informujemy, że stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Szczegóły dotyczące prowadzonej polityki wykorzystywania plików cookies znajdują się w naszej Polityce Prywatności.