TravelHoliday.pl

Amerykańska przygoda - podróż w ostrogach przez Teksas

Kategorie: Stany Zjednoczone
Tanie wycieczki i wczasy last minute do Stanów ZjednoczonychTeksańczycy to przede wszystkim tradycja "pastusia", a amerykański kowboj natychmiast rozpala wyobraźnię obrazami prawdziwych mężczyzn w dżinsach, skórach i kapeluszach, z lassem i rewolwerem u boku, jeżdżących konno i doglądających całych stad rogatych zwierząt.

I jeżeli warto przyjechać do Teksasu na chwilę, to po to by ubrać się, wyposażyć, zjeść i wypić jak kowboj. Na resztę szkoda czasu. Jeśli zaś przyjechać tu na stałe - to zostać kowbojem, w innym wypadku lepiej wybrać inne miejsce.

Podstawę teksańskiego pożywienia stanowi: fasola, stek drobiowy i wołowy, ryba z grilla, gulasz i sos ostry jak samo piekło.

Najważniejsze jednak jest chili. Chili to potrawa, która w 1977 roku została oficjalnie uznana za Stanowe Danie Teksasu, powstaje na bazie fasoli, mięsa i jarzyn. "Kto był w Teksasie, a nie zna smaku chili - nie był w Teksasie", mówią znawcy tematu.

Kim jest teksańczyk ?

Rodowity Teksańczyk to rezultat osadnictwa Meksykanów, Anglosasów i wielu innych, którzy na tym terenie rozpanoszyli się gdzieś na początku XIX wieku. Początkowo mieszkańców nie było wielu - w 1822 roku jedynie 150 osób - ale przetarli szlak innym i już dwadzieścia lat później liczba osadników wzrosła do 36. tysięcy. Konie i bydło sprowadzone jeszcze przez hiszpańskich odkrywców, rozmnożyły się tu pięknie i stanowiły prawdziwą gratkę dla każdego, kto tylko chciał sobie je złapać. Żyzna i rozległa ziemia też nęciła wielu.


Burzliwe dzieje dzisiejszego Teksasu można by opisywać długo, gdyż mieszkańcy zajmując teren nadgraniczny, opanowany początkowo przez Hiszpanię, dzielili losy to zwierzchników, to sąsiadów. To walczyli o niepodległość, to starali się o opiekę silniejszego. Ponad to, teren ten stał się przysłowiowym tyglem, w którym mieszały się różne narodowości i kultury - co dodatkowo zagęszczało atmosferę. Proklamacja Teksasu jako stanu USA, w 1845 roku, nie tylko nie uspokoiła sytuacji, ale przeciwnie - doprowadziła do wojny meksykańsko-amerykańskiej.

Kowboje w Teksasie

Jednakże od czasu zwycięstwa Amerykanów, Teksas miał już tylko jedno, najważniejsze zadanie - unifikację. Stopniowo zapuszczano tu już wspólne, solidne korzenie i zapominano o pochodzeniu. Wojna secesyjna dodatkowo zatarła różnice między osadnikami meksykańskimi, anglosaskimi i czarnoskórymi. Był to już po prostu Teksas, z rodowitymi mieszkańcami tych ziem - Teksańczykami; ta nazwa stała się wtedy synonimem kowboja.

Targ żywcem w Teksasie nie przypomina w niczym targów polskich. Szesnastodniowa impreza połączona z wieloma atrakcjami typu wesołe miasteczko, parady, występy, zawody itd. jest raczej podobna do znanej nam wystawy psów. Tyle, że rozmach większy, a zamiast szczeniąt występują wypielęgnowane prosiaki, krowy, byki, konie, barany.

Trzeba zobaczyć ten stoicki spokój zwierząt i nerwy właścicieli. Gra toczy się o wysoką stawkę, bo o kilka, kilkanaście tysięcy dolarów nagrody głównej. Najbardziej wzruszające są wystawiające swoich ulubieńców dzieci. Mali kowboje, którzy często śpią ze swoimi pupilami w zagrodach, by określonego dnia odpowiednio je zaprezentować.

Dodaj komentarz

Portal turystyczny TravelHoliday.pl sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi.
Korzystanie z Portalu Turystycznego TravelHoliday.pl i serwisu travel7.pl jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.

Share to Facebook Share to Twitter Share to Linkedin Share to Myspace 

Reklama

Newsletter

Chcesz być informowany o nowościach na stronie?



Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści zawartych w serwisie TravelHoliday.pl
TravelHoliday.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści przesłane do portalu w celu publikacji w serwisie.
Informujemy, że stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Szczegóły dotyczące prowadzonej polityki wykorzystywania plików cookies znajdują się w naszej Polityce Prywatności.